Dorota Andraka, Prezes CPSDprosta filozofia życia, jaką należy kierować się tu na obczyźnie : odpuść, a będzie Ci dane

Jak łatwo obrazić ludzi, odebrać im wiarygodność, rzucając nieprawdziwe oskarżenia. Ba! Wsadzać ich nawet do więzień ‒ wiemy wszyscy. Wystarczy odrobina wyobraźni. Jak trudno odnaleźć się po takich atakach, szukać sprawiedliwości i próbować zapomnieć przeżyte traumy, wiedzą tylko ci z nas, którzy tego doświadczyli.

Z przykrością wyznaję, że stałam się ofiarą tego „doświadczania”. Dziś, kiedy wszystkie rozpętane burze wokół mnie i kierowanej przeze mnie Centrali ucichły wyjaśniły się źródła i motywy oszczerczych zarzutów, mogłabym w ciszy prywatnego życia cieszyć się z satysfakcji, jaką ma każdy „oczyszczony z winy” obywatel, pracownik, człowiek.

Zdecydowałam się jednak jeszcze raz wrócić do tych chwil, gdy atakowano pracę moją i moich przyjaciół. Pracę ‒ co muszę podkreślić ‒ od lat wykonywaną uczciwie, z myślą o rodakach, o polonijnych dzieciach. Pracę organizacyjną i nauczycielską, której nie da się zmierzyć żadnym administracyjnym narzędziem. Bo w medialnym ataku, w którym nie było natychmiastowej możliwości obrony, a lały się potoki oskarżeń bez żadnych uzasadnień, Centrala, więc personalnie także ja ‒ staliśmy się ofiarami, które, jak przekonuje życie, nigdy nie doczekają się głośnych przeprosin, choć to przecież powinno być oczywiste, skoro dziś reprezentowana przeze mnie placówka została oczyszczona z wszelkich zarzutów.

Z tego powodu postanowiłam jeszcze raz odnieść się do publicznie artykułowanych pomówień i kłamstw na temat działalności Centrali. Zarzuty, stawiane naszej organizacji dotyczyły osoby, która pracując niewłaściwie, została odsunięta od dalszej współpracy z Centralą. Tymczasem wszelkie pokazane zwolnionej osobie błędy, zostały adresowane na moje prywatne nazwisko, co z definicji czyni, nawet słuszne zarzuty, zwyczajnym oszczerstwem.

Gdyby było inaczej, inny byłby finał tej nagonki. Tymczasem naszej Organizacji przywrócono Statut Non profit i nadano Tax Exp. Nie tylko w New Jersey, także w Nowym Yorku. Zostaliśmy oczyszczeni z podejrzeń i zwolnieni z kary finansowej. Dzisiaj, podobnie jak przed wywołaną sztucznie i w nieuczciwych zamiarach aferą, Centrala ma się dobrze. Pracuje zgodnie z wymogami prawa, nad którym czuwa sztab ludzi. W dalszym ciągu z powodzeniem zdobywamy finanse na określone statutem cele, których podmiotem są nasze dzieci i młodzież. Organizujemy pomoc potrzebną do działań od członków Unii, a nie tylko od Rady Dyrektorów. Wspieramy tymi środkami wydarzenia szkolne i kulturalne zatwierdzane przez jedenastoosobowy zarząd. Bo przecież nie „Andraka” osobiście podejmuje decyzje i wpływa na plan pracy swej instytucji. Nawiasem mówiąc ‒ bardzo to żałosne, że zaszczyca się mnie jednoosobową odpowiedzialnością za błędy, których nie popełnili ani oddani Centrali pracownicy, ani ja.  Przecież powszechnie wiadomo, że projekty, z którymi występujemy, pisane są z myślą o konkretnych władzach, przyznających nam na nie środki. Dbamy o przejrzystość naszych starań i stosujemy prawne metody przy wdrażaniu każdego projektu w polonijne życie.

Nie brak nam sukcesów. Należy do nich bez wątpienia ośrodek egzaminacyjny języka polskiego jako obcego, należą zdobyte prawa do przeprowadzania egzaminów LOTE, od lat czynimy starania, aby język polski był wliczany do egzaminów AP (obecnie aktywnie włączył się Konsulat do pomocy), założyliśmy Fundacje w Polsce, aby pozyskiwać finanse na wszelkie inicjatywy, jakie mają miejsce przez cały rok szkolny (Kalendarz Centrali na stronie: www.centralapolskichszkol.org).

To tylko niektóre z naszych inicjatyw. Żałuję jednak, że nie o nich się pisze, a promuje wrogie wobec Centrali stanowiska. Co gorsze ‒ tym, którzy pod stekiem kłamstw ogłaszanych publicznie podpisują się godłem „Patriotka”, nie chodzi wcale o kondycję Centrali, a o jednoznaczny krzywdzący atak personalny na mnie, czego dowodzi cała ta niechlubna historia.

Sama jako prezes Centrali nie ogłaszałam medialnie wcześniejszych nieprawidłowości, gdyż moim zdaniem tego się nie robi. Uważam, że obowiązkiem kierującego zespołem ludzi jest naprawiać i pracować. Iść dalej. Co ważne ‒ w żaden sposób nie czuję się zobowiązana, aby brać odpowiedzialność za nieuczciwych pracowników, którzy zachowali się niegodnie, może nie poradzili sobie z prawidłowymi rozliczeniami funduszy czy oszukali organizację. Sprawiedliwości wówczas stało się zadość. Zarząd CPSD zatrudnił nowego księgowego, który skrupulatnie analizował każdy rachunek. Księgował go i rozliczał. Nad wszystkim czuwał księgowy Centrali, człowiek o nieposzlakowanej opinii, współpracujący z osobą kontrolującą dział finansowy i przygotowującą dokumenty do IRS. Przez trzy lata udało się osiągnąć sukces i wszelkie wątpliwe sprawy rozwiązać.

Szkoda, że wśród autorów pomówień i tzw. anonimowych „patriotów” nikt nie zainteresował się prawdziwą kondycją Centrali. Nikt nie zadbał o to, by szukać prawdy u źródeł. Łatwiej jest manipulować, rzucać oszczerstwami i kręcić opinią publiczną, aniżeli godnie i uczciwie podzielić się swymi podejrzeniami. Rozwiązalibyśmy wszelkie wątpliwości w zwyczajnej rozmowie, bo chyba tak powinni współpracować rodacy żyjący poza granicami ojczyzny.

Ubolewam nad tym, że personalny atak na mnie stał się mimowolnym atakiem na reprezentowaną przeze mnie Centralę. Pozostaje mi satysfakcja, że Organizacja została oczyszczona z zarzutów, a ja, choć boleśnie doświadczona przez wrogich mi rodaków, staram się pracować z nie mniejszą energią i wiarą, że przecież nie wszyscy tu, pozbawieni Polski ‒ tworzymy Polskę sobie nieprzyjazną. Praca dla dzieci, młodzieży i polskich nauczycieli daje siłę, radość i satysfakcję. Zapewniam tych, którzy nie życzą nam dobrze z jakichkolwiek powodów, że są mniej ważni niż to, co dla naszych rodaków wspólnie z Centralą robimy. Bo, podobnie jak w tego typu sytuacjach, zamierzam iść dalej ‒ prostą drogą. Robić swoje, z nadzieją, że życie oceni to, co robimy. I wystawi inną ocenę oszczercom, a inną tym, którzy znaleźli dużo piękniejsze miejsce w emigracyjnej rzeczywistości.

 

Z poważaniem

dr Dorota Andraka

Prezes CPSD