„Przy kawie o stuleciu edukacji – wspomnienia, ludzie i historie z serca Centrali”

„Przy kawie o stuleciu edukacji – wspomnienia, ludzie i historie z serca Centrali”

 

– z Prezes CPSD p. Dorotą Andraką

rozmawiała Aneta Matyszczyk,

rzecznik organizacji.

Trudno uwierzyć, że Centrala Polskich Szkół Dokształcających w Ameryce ma już 100 lat. Przez ten czas zmieniło się niemal wszystko – świat, technologia, podejście do edukacji, a nawet język, którym mówimy na co dzień. Ale jedno pozostało niezmienne: potrzeba pielęgnowania polskości, przekazywania języka, tradycji i wartości kolejnym pokoleniom młodych Polaków w USA.

Z tej wyjątkowej okazji zapraszam na spokojną, szczerą rozmowę – taką przy kawie, z odrobiną nostalgii, uśmiechu i serca. O wspomnieniach, ludziach, zabawnych historiach i małych-wielkich momentach, które tworzą historię CPSD.

Pierwszą osobą, z którą przeprowadzam wywiad w ramach tego jubileuszowego cyklu, jest Prezes CPSD dr Dorota Andraka – osoba, która organizację zna od podszewki. Kobieta z pasją do edukacji, ogromnym sercem dla Polonii i – jak się za chwilę przekonacie – z niejedną anegdotą w zanadrzu.

 

Jak wyglądały Pani początki w Centrali? Pamięta Pani swój pierwszy dzień, pierwsze spotkanie, pierwsze wrażenia? Czy wtedy już wiedziała Pani, że to będzie coś na dłużej?

 

Moja przygoda zaczęła się od edukacji polonijnej w Polskiej Szkole Sobotniej przy parafii św. Cyryla i Metodego. To była zwykła sobota, a jednak początek mojego świata – świata dzieci, nauczycieli, rodziców i nauki. Od pierwszego dnia poczułam, że to jest moje miejsce, że chcę być częścią tej społeczności.

Później przyszła Centrala – moje pierwsze zebranie w New Jersey, z panem Janem Woźniakiem jako przewodniczącym i panią Janiną Igielską u jego boku. To właśnie ona powiedziała mi, że powinnam znaleźć się w zarządzie. Wtedy poczułam, że przede mną stoi coś naprawdę wielkiego.

Co z tych początków zapadło Pani szczególnie w pamięć?

 

Pamiętam każdą drobną rzecz – uśmiechy dzieci, rozmowy z rodzicami, pierwsze konferencje, na które jechałam z lekką tremą. Ale najbardziej pamiętam ludzi – tych, którzy mnie wspierali, wierzyli we mnie i w to, że mogę robić coś dobrego dla polonijnej edukacji. To właśnie oni pokazali mi, że praca w Centrali to nie obowiązek, ale misja i radość.

 

Czy jest jakaś anegdota, którą zawsze wspomina Pani z uśmiechem?

 

O, było ich wiele! Na jednej konferencji nagle przestał działać mikrofon, a sala pełna nauczycieli patrzyła na mnie z pytaniem: „co teraz?”. I wiecie co?
Po prostu zaczęliśmy mówić głośniej, spontanicznie – i to spotkanie okazało się jednym z najpiękniejszych w mojej pracy.

Albo kiedy dzieci swoim śmiechem i energią wprowadzały do sali taką atmosferę, że powaga spotkania ustępowała miejsca radości (kolonie, obozy, spotkania w konsulacie RP w Nowym Jorku). Takie chwile przypominają mi, że edukacja to również emocje i wspólnota.

 

Kogo z ludzi napotkanych przez te lata wspomina Pani z największym wzruszeniem?

 

Najcieplej wspominam panią Janinę Igielską – moją mentorkę i przewodniczącą w wielu inicjatywach. To ona pokazała mi, jak patrzeć szerzej, jak inspirować ludzi i wierzyć w każdy projekt. I oczywiście pana Woźniaka, który kilka miesięcy przed śmiercią powiedział mi słowa, które noszę w sercu do dziś: „Dziękuję, że pamiętasz o mojej pracy i nie zapominasz”. Takie momenty uczą pokory, wdzięczności
i odpowiedzialności.

Czy pamięta Pani jakieś wyjątkowe wydarzenia – jubileusze, spotkania, podróże, które szczególnie zapadły w pamięć?

 

Przez lata było w Centrali tak wiele przełomowych wydarzeń, że trudno wybrać tylko jedno. Jednym z najważniejszych momentów było powołanie Fundacji wspierającej szkolnictwo polonijne – pomysł, który wymagał wieloletniego wysiłku, ale z czasem przyniósł wymierne efekty. Dzięki temu Centrala stała się sponsorem Polsko-Słowiańskiej Federalnej Unii Kredytowej, co pozwoliło nam na pozyskiwanie stałych funduszy na rozwój działalności edukacyjnej.

Ogromnym osiągnięciem było również powołanie Certyfikatowego Ośrodka Egzaminacyjnego – miejsca, w którym można zdawać państwowy egzamin z języka polskiego jako obcego na poziomach B1, B2 DiM oraz B1 i B2 D. Każdego roku do egzaminów przystępują uczniowie polonijnych szkół, ale także osoby dorosłe – zainteresowane studiami w Polsce czy rozwijaniem kontaktów biznesowych. Rekordowym rokiem był ten, kiedy do egzaminów zgłosiło się aż 150 osób.

Nasz ośrodek jest nadzorowany przez Narodową Agencję Wymiany Akademickiej (NAWA) i możemy być dumni, że jako pierwsi na świecie, poza granicami Polski, otrzymaliśmy zgodę Ministerstwa Edukacji Narodowej na jego utworzenie i przeprowadzanie egzaminów.
To wyróżnienie, które do dziś stanowi powód do ogromnej satysfakcji.

Nie można też zapomnieć o wspólnych wyjazdach młodzieży – koloniach i obozach w Polsce, które organizowaliśmy, aby dzieci mogły osobiście doświadczać kultury, historii i tradycji ojczyzny. To były momenty, które uczyły nie tylko języka, ale też budowały więzi i tożsamość młodego pokolenia.

Wszystkie te wydarzenia wpisały się na trwałe w historię Centrali i pokazują, że ludzie ją tworzący to osoby wyjątkowe. Dla nich słowo „dziękuję” to za mało – to ludzie, przed którymi chylę czoła za ich poświęcenie, serce i pasję. Dzięki nim Centrala stała się miejscem, gdzie tradycja spotyka się z nowoczesnością, a każdy projekt ma realny wpływ na życie uczniów i całej polonijnej społeczności.

Z pewnością CPSD to nie tylko nauka języka, ale i wychowanie w duchu polskości. Co – Pani zdaniem – jest największą siłą tych szkół?

 

Największą siłą są dzieci i nauczyciele. Dzieci, które przychodzą w soboty z ciekawością i radością, oraz nauczyciele, którzy oddają im całe serce. Szkoły uczą nie tylko języka, ale też dumy z polskości, poczucia tożsamości i miłości do ojczyzny. Kiedy słyszę uczniów recytujących Mickiewicza czy śpiewających polskie pieśni, wiem, że nasza praca naprawdę ma sens.

Gdyby Pani miała opisać CPSD jak bliską osobę – jaka by to była postać?

 

Centrala to mądry, doświadczony nauczyciel – ktoś, kto ma autorytet, ale też ciepło w sercu. Kto pokazuje drogę i wspiera na każdym kroku. Kto potrafi inspirować, zachęcać i budować ludzi. Dla mnie Centrala właśnie taka jest – zakorzeniona w tradycji, a jednocześnie otwarta na przyszłość.

Czy jest coś, czego CPSD nauczyła Panią nie tylko jako prezesa, ale też jako człowieka?

 

Centrala nauczyła mnie patrzenia w przyszłość, szukania kreatywnych rozwiązań, dialogu z każdym, kto chce działać dla oświaty. Nauczyła mnie otwartości, cierpliwości i wytrwałości. To również lekcja, że warto pracować z pasją i misją, i nigdy się nie cofać, nawet jeśli napotykamy trudności. Dzięki Centrali wiem, że determinacja, serce i konsekwencja przynoszą efekty – zarówno dla dzieci, jak i całej społeczności polonijnej. Wszystko, co robię w Centrali, robię z serca i angażuję w to całą siebie.

 

Gdyby Pani mogła dziś wysłać list do tych, którzy zakładali CPSD 100 lat temu – co by Pani im napisała?

 

Napisałabym: „Dziękujemy za odwagę i wizję. Sto lat później Wasze dzieło trwa, rozwija się i żyje w naszych uczniach, nauczycielach i wszystkich, którzy angażują się w Centrali. Możecie być dumni – Wasza praca ma realny wpływ na przyszłe pokolenia Polonii.”

 

Na koniec – czego życzyłaby Pani tej organizacji na kolejne 100 lat?

 

Życzę, aby zawsze była miejscem spotkania ludzi i serc, aby dawała poczucie wspólnoty nauczycielom i dumę uczniom. Aby nie zatraciła pasji, misji i ideałów, które ją tworzą. Niech w każdej polonijnej szkole bije serce Polski, a kolejne pokolenia nauczycieli i uczniów czują radość i odpowiedzialność z bycia częścią tej wyjątkowej społeczności.

Dziękuję za tę piękną, spokojną rozmowę – pełną wspomnień, wzruszeń, uśmiechów i refleksji. Setna rocznica to nie tylko święto historii, ale też moment, by spojrzeć z dumą na to, co już za nami – i z nadzieją na to, co jeszcze przed nami. A skoro są tacy ludzie jak Pani – z sercem do edukacji i drugiego człowieka – to o przyszłość CPSD możemy być spokojni. Jeszcze raz dziękuję za rozmowę i życzę, żeby to „kolejne sto lat” było równie bogate w ludzi, wydarzenia i dobre emocje.

 

Aneta Matyszczyk

 

Rzecznik CPSD

Share this post
Facebook
Twitter
LinkedIn
WhatsApp

More from the category

Featured articles

From our book shop

Pierwotna cena wynosiła: $39.90.Aktualna cena wynosi: $19.99.

Zakres cen: od $39.90 do $50.00